poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Notre Dame

Piękna Katedra, której budowa trwała aż 180 lat. Nie będę się tu jednak rozpisywać na temat jej historii, ponieważ te informacje możecie przeczytać w każdym przewodniku. Zapewne większości z was Notre Dame kojarzy się z dzwonnikiem Quasimodo bohaterem powieści Victora Hugo. Tej też powieści jest poświęcona niewielka ekspozycja, którą możemy podziwiać gdy zdecydujemy się na wejście na wieżę Notre Dame. Uważam, że widok z wieży jest wart swej ceny (8,50€ cały bilet). Moim zdaniem jest to piękniejsza panorama miasta niż widok z Wieży Eiffel. Wejście na wieżę znajduje się po lewej stronie, czeka nas oczywiście minimum godzinne czekanie, ale jeszcze raz podkreślam, iż na prawdę warto. Wejście na wieże jest bezpłatne w pierwszą niedzielę miesiąca od listopada do końca marca, jeśli w Paryżu jest śnieg wieża jest zamknięta dla zwiedzających. Jest to jednak propozycja dla osób z dobrą kondycją ponieważ czeka na was 387 schodków.
Wróćmy jednak na dół, znajdujemy się teraz przed głównym wejściem Katedry, mamy do dyspozycji dwa wejścia, jedno dla turystów, drugie dla osób, które pragną uczestniczyć we Mszy Świętej. Czekanie w kolejce do zwiedzania jest uzbrojeniem się w cierpliwość, nie trwa to zbyt długo, ale jeśli przyjechaliście na kilka dni, to każda minuta jest cenna. Wierni przychodzący na Mszę wchodzą bez kolejki. Jeśli wybraliście opcję zwiedzania, zaraz po wejściu skręcicie obok informacji trzymając się prawej strony i pójdziecie prosto przed siebie. Główne wejście do ławek znajduje się bardziej po lewej stronie, z reguły znajduje się tam ktoś z obsługi,  osoba ta wręczy nam wydrukowany przebieg Mszy. Mamy do wyboru nabożeństwo częściowo po łacinie o 10h, kilka elementów w języku angielskim o 11.30, Mszę z Arcybiskupem Paryża o 18.30. W każdy pierwszy piątek miesiąca o godzinie 15 wystawiana jest do adoracji korona cierniowa. W Katedrze organizowane są także koncerty oraz projekcje.

Info:

Wstęp do Katedry jest darmowy, można robić zdjęcia, ale tylko w części dla zwiedzających, lub w części dla wiernych, ale po Mszy.

Wstęp na wieżę - 8,50€
                           5,50€ ulgowy
                           6,50€ dla grup ponad 20 osobowych
                           młodzież poniżej 18 roku życia poza dużym ruchem wchodzi za darmo
                           od 18-25 za darmo, należy mieć przy sobie jakiś dokument potwierdzający wiek








Punkt zero z którego mierzy się odległość do różnych miast Francji









niedziela, 1 kwietnia 2012

La Defense

La Defense czyli mała Ameryka pod Paryżem. Dzielnica biznesowa, duże centrum handlowe, kolejna panorama widokowa Paryża (Nowoczesny Łuk Tryumfalny). Na placu przed łukiem często organizowane są różnego rodzaju happeningi (np. Projekcja audiowizualna Mały Książę)  oraz w okresie Świąt Bożego Narodzenia targi.
Grande Arche czyli Wielki Łuk został zbudowany z inicjatywy Francois Mitterand, który ogłosił międzynarodowy konkurs na jego projekt. Zwycięzcą konkursu okazał się Duńczyk Johann Otto von Spreckelsen, który w ten sposób chciał uczcić ludzkość i idee humanitarne. Wielki Łuk był budowany w latach 1982-1990. Łuk jest tak wielki, że pomieściłby Łuk Tryumfalny z Place de l'Etoile, Katedrę Notre Dame...
W Łuku znajduje się galeria sztuki, muzeum historii komputerów, pomieszczenia zajmują także urzędy.
Miłośnicy panoram mogą wjechać na wysokość 110 metrów by podziwiać takie obiekty jak Stadion Narodowy, Sacre Coeur, Wieżę Eiffel, Wieżę Montparnasse oraz przede wszystkim biznesową dzielnicę.
Na La Defense dojedziemy metrem 1 oraz RER A. Należy jednak zauważyć, iż stawka taryfowa biletu na metro jest niższa, ale RER A nie jest tak zapchany jak linia 1. W linii 1 niestety musimy się przygotować na jazdę w kompletnym ścisku. Jeśli nie będziemy pewni czy wsiedliśmy do właściwej linii rozejrzyjmy się wokół, jeśli otaczać będą nas osoby w garniturach, to na pewno jest to linia numer 1.

Wjazd na Grande Arche kosztuje:
 10€ bilet cały
8,50€ dzieci
bilet rodzinny 2 rodziców + 1 dziecko 22,50€
                     2 rodziców + 2 dzieci 25€
darmowy wstęp w urodziny (wcześniejsza rezerwacja)

http://www.grandearche.com/




















Pałac Elizejski

Pałac Elizejski jest siedzibą Prezydenta Francji, jego historia zaczyna się w 1722 roku. Początkowo służy jako rezydencja Henryka Ludwika de la Tour d'Auvergne, hrabiego Evreux. Pałac był bardzo podziwiany przez mieszkańców Paryża, dlatego po śmierci hrabiego został zakupiony przez Madame Pompadour kochankę Ludwika XV, którego żoną była Maria Leszczyńska (pochowana w Katedrze Królewskiej Saint-Denis). Napoleon III natomiast był inicjatorem prac restauratorskich w pałacu. Pałac stał się siedzibą prezydencką od 1874 roku.

 Niestety zwykli śmiertelnicy mogą go zwiedzać tylko przez dwa dni w roku podczas Europejskich Dni Dziedzictwa Narodowego. Trzeba się wtedy jednak uzbroić w cierpliwość, zaopatrzyć się w książkę, odtwarzacz MP3 lub co kto lubi, ponieważ czeka nas kilkugodzinne stanie w bardzo długiej kolejce. Rok temu bramy pałacu zostały otwarte o 8.30, na miejsce przybyłam nieco przed tą godziną, jadąc w metrze miałam nadzieję, że nie będzie dużo ludzi przede mną.... Gdy przybyłam na miejsce kolejka sięgała Pól Elizejskich, za mną ciągle przychodzili kolejni zwiedzający. Po pół godzinie miałam zamiar zrezygnować z czekania, ale kolejka zaczęła się powoli przesuwać do przodu, wszyscy wokół komentowali długość kolejki, bolące nogi, ktoś skwitował, że 20 minutowe czekanie w kolejce na poczcie doprowadza nas do szału, a tutaj cierpliwie czekamy... Wspólne czekanie bardzo zintegrowało ludzi, było wesoło pomimo bolących nóg. Można też było się posilić, sprzedawano kanapki, bagietki, ciepłe napoje. Po 7 h (!!!!) czekania dotarliśmy do środka.
Nie żałowałam mojej decyzji, Pałac Elizejski wywarł na mnie wielkie wrażenie. Zresztą sami oceńcie.





























Tym samochodem jeździł Georges Pompidou, Valery Giscard d'Estaing,
Francois Mitterand, Jacques Chirac













Paryskie outlety

Paryż jest stosunkowo drogim miastem i jak w każdym drogim mieście mieszkają w nim osoby o średnich lub niskich zarobkach. Z myślą o tych os...