W 2011 roku władze Paryża postanawiają przekształcić prawy brzeg Sekwany na deptak, ogłaszają też konkurs na propozycje zaadaptowania przestrzeni w moście. Patrick Bruni wysuwa propozycję atelier w którym swoją sztukę mogli by wystawiać artyści z całego świata, wernisażowi towarzyszyła by kuchnia z danego regionu świata. Propozycja została jednak odrzucona na korzyść milionera Addy Bakhtiar, właściciela kilku nocnych klubów w Paryżu, który proponuje założyć w tym miejscu japońską restaurację. Patrick Bruni w ramach protestu każdego dnia otwierał wrota atelier dla zwiedzających, można też było wpisywać się do księgi pamiątkowej.
Wracając któregoś dnia z okolic Wieży Eiffel wraz z kolegą szłam brzegiem Sekwany, zobaczyliśmy starszego mężczyznę, który akurat otwierał bramę, zaczęliśmy go obserwować. Naszym oczom ukazało się kolorowe wnętrze zapełnione dekoracją filmową, z głośników dobiegała psychodeliczna muzyka, ów mężczyzna opowiedział nam całą historię tego miejsca. W taki właśnie sposób poznałam Patricka Bruni.
Od 8 marca tego roku to niezwykłe miejsce jest już niestety zamknięte, czeka na swój dalszy jakże komercyjny los.
Fot.Daniel Blaise
Fot.Daniel Blaise




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz